Röyksopp & Robyn „Do It Again” [RECENZJA]

Röyksopp & Robyn "Do It Again" EP Mystic Production / 26.05.2014

Röyksopp & Robyn „Do It Again”
Interscope Records / Cherrytree Records /
Mystic Production / 26.05.2014

Współpraca między artystami zawsze wprowadza powiew świeżości do dotychczasowej twórczości. Pozwala na wykorzystanie nowych elementów, większe eksperymenty, wreszcie pozwala dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Jest zatem jak najbardziej wskazana. Tym lepiej, jeśli stanowi ona obustronne źródło inspiracji.

W przypadku norweskiego duetu Röyksopp i szwedzkiej artystki Robyn miało to już miejsce niejednokrotnie. Po gościnnym udziale wokalistki w utworze „The Girl and the Robot”, Svein Berge i Torbjørn Brundtland udzielili się na płycie Robyn. Te kolaboracje tak przypadły im do gustu, że postanowili w końcu stworzyć razem coś większego. I oto mamy EP-kę „Do It Again”, która od początku do końca jest ich wspólnym dziełem.

Na minialbumie znalazło się pięć kompozycji, z których każda w większy lub mniejszy sposób oddaje charakter zarówno Norwegów, jak i Szwedki. Kwestią dość oczywistą jest, że w partiach wokalnych odczuwa się wpływ Robyn, natomiast w hipnotyzujących, instrumentalnych momentach bardziej słychać efekt działania Röyksopp. Nie zmienia to jednak faktu, że całość jest bardzo spójna, a artyści idealnie odnaleźli się w swoich muzycznych światach.

Ciepły wokal Robyn genialnie wpisuje się w chłodne, leniwe, elektroniczne dźwięki norweskiego duetu w otwierającym „Monument”. Z kolei w surowym kawałku pt. „Say It” artystka zmysłowo uwodzi mechaniczny dźwięk imitujący robota, co fantastycznie komponuje się z mocnym bitem. Proporcje odwracają się nieco w przypadku radiowego „Do It Again” oraz „Every Little Thing”, gdzie to melodia stanowi tło dla wokalnych poczynań szwedzkiej gwiazdy electropopu.

Na szczególną uwagę zasługuje kawałek „Monument” – nastrojowy i majestatyczny. Jest on długi, jednak ani przez moment nie nudzi się, ani nie daje wrażenia monotonii. Linia melodyczna wyznaczająca kierunek całej kompozycji została bowiem urozmaicona przeróżnymi efektami. W ten sposób słuchacz zostaje wciągnięty w pewien rodzaj transu, z którego nie ma zamiaru się ocknąć. Wyraźny, dźwięczny wokal Robyn hipnotyzuje i pozwala zagłębić się w kompozycji. Wisienką na torcie jest natomiast dźwięk saksofonu, który dodatkowo podkręca nastrojowość tego kawałka.

Podejmując się współpracy przy tym projekcie, Robyn stwierdziła, że chciała poczuć się jak w zespole. Efekt kolaboracji w postaci EP-ki „Do It Again” jest najlepszym dowodem na to, że jej się to udało. Spójność minialbumu, harmonia pomiędzy wszystkimi elementami, które się na niego złożyły, a także uderzająca z niego energia powodują, że projekt powinien przypaść do gustu zarówno fanom Röyksopp, jak i Robyn. Sami zaś artyści mogą w przyszłości śmiało pokusić się o kolejne wspólne akty twórcze, które mogłyby przybrać formę albumu.

4,5/5

[MR/TDGM]

Advertisements