Imany we Wrocławiu [RELACJA]

Imany / Wrocław 2015 fot. KJ/TDGM

Imany / Wrocław 2015
fot. KJ/TDGM

Po czym poznać charyzmę artysty? Z pewnością po tym, że potrafi porwać za sobą tłumy. W przypadku muzyków wyznacznikiem może być poderwanie z krzeseł publiczności podczas akustycznego koncertu. Jeśli brać to zatem za kryterium, to tak, Imany posiada ogromną charyzmę. Udowodniła to we wtorkowy wieczór podczas swojego koncertu w Sali Audytoryjnej WCK zlokalizowanej w kompleksie wrocławskiej Hali Stulecia.

Dwa lata temu, podczas ostatniej trasy koncertowej po Polsce, Imany grała z zespołem. Każdy z jej występów był koncertem z prawdziwego zdarzenia. Nie było chyba wówczas miasta, w którym publiczność nie śpiewałaby i nie tańczyłaby razem z artystką, gromadząc się jak najbliżej sceny. Podobnie było i tym razem, z tą jednak różnicą, że wraz Imany na scenie pojawił się jedynie gitarzysta. Nie przeszkodziło jej to jednak w tym, aby zorganizować małą imprezę.

Choć przez większość koncertu publiczność zajmowała miejsca siedzące, chętnie wspomagała artystkę, śpiewając czy też klaszcząc. Długo nie trzeba było też przekonywać zgromadzonych do tego, by wstali i pokazali, czy nadal posiadają pożądany przez Imany groove. Cała Sala Audytoryjna, wypełniona niemal po brzegi, klaskała i tańczyła do coveru utworu Janis Joplin pt. „Mercedes Benz”.

Imany była tamtego wieczoru w wyśmienitym nastroju. W każdy kawałek wkładała całą siebie, brzmiąc przy tym rewelacyjnie. W przerwach natomiast zagadywała słuchaczy, opowiadając o swoich planach, a także żartując. Warto zwrócić uwagę na to, jak czysty i silny głos posiada artystka. Dając prawie dwugodzinny koncert, nie można było po niej poznać żadnych oznak zmęczenia. Jej głos ani razu nawet nie zadrżał. W bardzo dobrym występie nie przeszkodziły jej nawet drobne problemy techniczne. Pełen profesjonalizm.

[MR/TDGM]

Reklamy