ShortyUnInc „Lazarus Syndrome” [RECENZJA]

ShortyUnInc "Lazarus Syndrome" Health & Nature / 14.05.2015

ShortyUnInc „Lazarus Syndrome”
Health & Nature / 14.05.2015

Album zatytułowany „Lazarus Syndrome” Shorty’ego zapowiadany był jako „instrumentalna wariacja na temat śmierci, krytyczne spojrzenie na materialistyczny hedonizm oraz historia o otrzymaniu drugiej szansy”. I w tym miejscu cieszy możliwość indywidualnej interpretacji, bowiem w rzeczywistości będącej zamysłem autora, zupełnie nie potrafię się odnaleźć.

Owszem, krążek jest pełen mroku, ciężkiego, wręcz depresyjnego brzmienia. Emanuje ogromnym niepokojem, momentami nawet przeraża, ale nic z tego nie kojarzy mi się ani ze śmiercią, ani tym bardziej z krytyką dla czegokolwiek. Nawet teksty raperów, którzy udzielili się na płycie, nie obrazują niczego z zapowiadanych kwestii.

Całość ma natomiast bardzo wyraźny i spójny charakter zagubienia, bezsilności i wspomnianego już przerażenia. Przy czym wszystko to jest niedopowiedziane, niepewne, wręcz zwodnicze i to jest w tej płycie najlepsze. To plątanina ponurej elektroniki i alternatywnego hip-hopu, która doskonale prezentuje totalny kocioł niesprecyzowanych emocji, a miejscami nawet i abstrakcji, w tę ostatnią włączając również wersy gości położone na podkłady Shorty’ego.

Mimo wszystko, ten pokręcony, przyprawiający o zeschizowane odczucia chaos wydaje się być w pełni kontrolowany przez trójmiejskiego producenta. „Lazarus Syndrome” to bowiem bardzo spójny materiał, który – swoją drogą – idealnie sprawdziłby jako ścieżka dźwiękowa dla horroru psychologicznego.

4,5/5

[KJ/TDGM]

Advertisements