CoSovel we Wrocławiu [RELACJA]

CoSovel / Wrocław 2015 fot. KJ/TDGM

CoSovel / Wrocław 2015
fot. KJ/TDGM

Co jest miarą udanego koncertu artysty? Czy jest to poziom zaangażowania publiczności, bezbłędne wykonanie utworów, kontakt z widownią? Z pewnością dla każdego jest to kwestia indywidualna. Do powyższego zestawu dodałam kolejne kryterium, czyli to, jak artysta sam bawi się podczas swojego występu. Wszystko za sprawą pomysłodawczyni projektu CoSovel, która wraz z zespołem zagrała w piątek we wrocławskim Starym Klasztorze.

Izolda Sorenson jest postacią niezwykle barwną, co dało się zauważyć również podczas koncertu. Niepozorna, drobna istota, ale obdarzona przy tym potężnym głosem – skupiała na sobie niemal całą uwagę. Trudno było oderwać od niej wzrok, mając na uwadze to, w jaki sposób dawała upust swojej ekspresji. Mimika twarzy i ruchy sceniczne wskazywały na to, że artystka miała swój własny świat, do którego przeniosła się w momencie, w którym z instrumentów wydobyły się pierwsze dźwięki.

Żywiołowość artystki była urzekająca. Rola towarzyszących jej na scenie muzyków mogła z kolei sprawiać wrażenie na tyle wyważonej, by w przemyślany sposób kontrastować z temperamentem Izoldy. Trudno było mi przy tym oprzeć się odczuciu, jakbym uczestniczyła w przedstawieniu teatralnym. Wrocławski koncert CoSovel był niewątpliwie pokazem profesjonalizmu i pełnego oddania muzyce.

[MR/TDGM]

Advertisements