Pola Rise – o muzyce i współpracy z innymi artystami [WYWIAD]

Pola Rise / fot. Enola Goska

Pola Rise / fot. Enola Goska

Pola Rise jest wokalistką, którą znamy przede wszystkim ze współpracy z MANOIDEM. W kwietniu ukazała się EP-ka artystki zatytułowana „The Power of Coincidence”. Pola Rise dużo koncertuje, pozwalając poznać się coraz szerszej publiczności. We wrześniu wystąpi w ramach Soundrive Festivalu. Jak zapatruje się na udział w tym wydarzeniu? O tym i o kilku innych kwestiach przeczytacie w poniższym wywiadzie.

TDGM: Co zmieniło się u Ciebie od poprzedniego lata?

Pola Rise: Na pewno dużo się nauczyłam, bo bardzo dużo się wydarzyło. Zagraliśmy masę koncertów i wydałam EP-kę. Upewniłam się też, że muzyka to coś, czym chcę się zajmować „na serio”.

TDGM: Twoja kariera nabiera tempa czy już się rozpędziła?

Pola Rise: Chyba tego tempa nabiera. Czasami dzieją się rzeczy, których jeszcze rok temu kompletnie bym się nie spodziewała, jednak „kariera” to wciąż bardzo duże słowo. Jeszcze bardzo długa droga przede mną.

TDGM: Zanotowałaś jakiś przełomowy moment w swojej muzycznej przygodzie?

Pola Rise: Takim momentem było rozpoczęcie współpracy z MANOIDEM. Wcześniej trudno było mi znaleźć odpowiednie osoby do stałej, koncertowej współpracy. Był też moment, w którym Pati Yang zgodziła się napisać tekst do jednego z utworów – ten moment zapamiętam chyba bardzo długo.

TDGM: Współpracujesz z MANOIDEM i Toberą, grasz z nimi koncerty. Współpracowałaś/współpracujesz z kimś jeszcze?

Pola Rise: Przy EP-ce współpracowałam z kilkoma producentami. Z Jankiem Pęczakiem, który odpowiada za produkcję „Did You Steep Last Night”. Zrealizował on również nagrania wokali oraz zmixował wszystkie utwory. Przy „Soulless Dance” i „White Heart” współpracowałam z Debianem Blakiem, a za „The Name of Ra” odpowiada MANOID, z kolei tekst do tego utworu napisała Pati Yang. Przy okazji tego wydawnictwa powstało też kilka remixów, które zostały bardzo ciepło przyjęte. Jestem bardzo otwarta na kolaboracje. Zwykle jest to zderzenie różnych emocji, charakterów i brzmień, co pozwala na odkrycie zupełnie nowych rejonów muzycznych.

TDGM: A z kim chciałabyś podjąć współpracę?

Pola Rise: Jest bardzo wielu muzyków, z którymi taką współpracę chciałabym podjąć, a z kilkoma już podjęłam. Efekty już niedługo.

TDGM: Od początku dużo koncertujesz, przy czym, póki co, wydałaś jedynie EP-kę. Wolisz występować, niż pracować w studio?

Pola Rise: Zarówno część koncertowa, jak i studyjna jest bardzo ważna. Faktycznie, na początku skupiliśmy się bardziej na koncertach, bo dają one szansę na zapoznanie nowej publiczności z naszymi utworami. Na płytę przyjdzie czas.

TDGM: A co najbardziej lubisz w muzyce?

Pola Rise: Emocje. Muzyka pozwala mi uciekać od codzienności, ale pozwala mi też wyrazić rzeczy, których w żaden inny sposób wyrazić nie umiem.

TDGM: EP-ka pt. „The Power of Coincidence” ukazała się w kwietniu. Planujesz wydać longplay? W bliższej czy raczej odleglejszej przyszłości?

Pola Rise: Materiał na płytę jest już prawie gotowy, więc praca w studio jest aktualnie w kulminacyjnym momencie. Płyta na pewno się ukaże, ale nie umiejscowiłam jeszcze tego dokładnie w czasie. Chcę, żeby wszystko było dopracowane.

TDGM: Jak się zapatrujesz na udział w Soundrive Festivalu?

Pola Rise: Jest to jedno z moich muzycznych marzeń, więc już nie mogę się doczekać tego koncertu. Do tej pory graliśmy dopiero raz w Trójmieście, więc też jestem bardzo ciekawa, jak przyjmie nas publiczność.

[KJ/TDGM]