Puanecki/Nox „Gold” [RECENZJA]

Puanecki/Nox "Gold" Seventeen Bricks / 25.10.2015

Puanecki/Nox „Gold”
Seventeen Bricks / 25.10.2015

Pojawiają się głosy, że muzyka elektroniczna nie jest łatwa w odbiorze, że nie jest dla każdego. Możliwe. Przyzwyczajeni jesteśmy bowiem do tego, że – jak śpiewała Kasia Nosowska – piosenka musi posiadać tekst. Tymczasem elektroniczne kompozycje to przede wszystkim komputerowe aranżacje, czasem z dodatkiem żywego instrumentarium. Choć coraz częściej tego typu utwory zostają okraszone warstwą tekstową, wciąż dominują wersje stricte instrumentalne. I taki też jest album pt. „Gold” autorstwa duetu Puanceki/Nox.

Mowa o albumie, ale należałoby powiedzieć: minialbumie, gdyż na krążku znalazło się siedem utworów, które łącznie trwają nieco ponad dwadzieścia minut. Nie nad nomenklaturą jednak chciałabym się skupić, a nad wynikiem współpracy wymienionych producentów. O ile pierwszy z nich debiutuje dzięki tej płycie, o tyle Nox znany jest już w środowisku chociażby z albumu zatytułowanego „Mikrokosmos”.

Słuchając „Gold”, trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to jedna historia, podzielona na siedem części, swoistych aktów, których klimat, tempo – choć nieznacznie – zmienia się pod wpływem określonych zwrotów akcji. Melodie są do siebie w pewien sposób zbliżone, kompozycje są w stosunku do siebie wyważone. Nie dostrzeżemy na EP-ce wyraźnych skoków nastroju. Jest to na tyle spójna całość, że granice pomiędzy kolejnymi utworami wydają się zacierać. Płyta mogłaby zatem zostać nagrana na setkę, a kolejne utwory mogłyby zostać oddzielone od siebie konkretnymi przejściami i efekt byłby prawdopodobnie identyczny. Jest to urok tego krążka, który wskazuje przy tym na świadomość jego twórców, a także na ich precyzję i konsekwencję w realizacji wspólnej wizji.

Przy okazji tej spójności nasuwa się pewna interesująca kwestia – mianowicie zgranie się producentów. Minialbum pt. „Gold” jest bowiem na tyle dopracowany, że trudno nie pochylić się nad pytaniem: czy Puanecki i Nox tak bardzo zgrali się przy tworzeniu tego materiału, a ich style są tak bardzo do siebie zbliżone, czy też któryś z nich nie znalazł wystarczającej przestrzeni dla własnej ekspresji? Jak bardzo zastanawiające by to jednak nie było, najważniejsza w tym wszystkim jest muzyka, a ta brzmi dobrze.

4/5

[MR/TDGM]

Reklamy