JAAA! „Remik” [RECENZJA]

JAAA! "Remik" Sadki Rec / 7.10.2015

JAAA! „Remik”
Sadki Rec / 7.10.2015

Czego można spodziewać się po zespole, który swoją muzykę określa mianem „freak electronic”? Otóż wszystkiego dobrego. A czy ów zespół może czymś zaskoczyć w obliczu tego, jak wszechobecne w podkładach muzycznych stały się komputerowe dźwięki? Tak, może. I piszę to wszystko z całkowitym przekonaniem, bo po przesłuchaniu debiutanckiego krążka JAAA! uświadomiłam sobie, że w muzyce nie było jeszcze jednak wszystkiego i, choć zdarza się to rzadko, coś jest jeszcze w stanie słuchaczy zadziwić, a także pokazać nową jakość.

„Remika” można śmiało potraktować jako koncept album, jest to bowiem historia chłopca, który uciekając od otaczającej go rzeczywistości, buduje sobie nowe, ciekawsze, bardziej bezpieczne otoczenie. W tej podróży towarzyszy mu jego wyimaginowany przyjaciel, a także słuchacz, który zdecyduje się w tej przestrzeni zanurzyć.

Słuchając tej płyty, można łatwo popaść w pewien trans. Swoimi kompozycjami JAAA! zabierają odbiorcę w zupełnie inny wymiar. Jest to barwny świat, momentami bajkowy, w którym można poczuć się dużo lepiej niż we własnej codzienności. Brzmieniem płyta bardzo przypomina mi dzieciństwo. Momentami można odnieść wrażenie, jakby krążek ten powstał w oparciu o zabawki wydające dźwięki. Trudno mi na przykład nie kojarzyć melodii utworu pt. „Iwo” z melodyjkami, które można było usłyszeć w gierkach na Pegasusa, a podobnych porównań znalazłabym więcej.

Na tym moje skojarzenia się nie kończą. W przypadku niektórych kompozycji aż pcha mi się na klawiaturę porównanie JAAA! do Sigur Rós, o czym wspominałam tuż po pojawieniu się kawałka pt. „Spook”. Nie wiem, czy to kwestia wokalu (języka i barwy głosu), czy tego nieco surowego, a jednak tajemniczego klimatu budowanego przez dźwięki, ale bardzo łatwo mi osadzić tę płytę właśnie w islandzkiej stylistyce.

„Remika” z czystym sumieniem mogę nazwać majstersztykiem. Misternie posklejane najróżniejsze, a nawet najdziwniejsze elementy dały rewelacyjny efekt w postaci krążka, przy którym chce się odpłynąć. To ambitny projekt i świetny przykład na to, że można bezkompromisowo zrealizować swój pomysł i zyskać uznanie odbiorców.

5/5

[MR/TDGM]

Reklamy