The Neighbourhood w Poznaniu [RELACJA]

Jesse Rutherford / The Neighbourhood / Poznań 2016 fot. KJ/TDGM

Jesse Rutherford / The Neighbourhood / Poznań 2016
fot. KJ/TDGM

Trudno uwierzyć, że polscy fani The Neighbourhood mogą jeszcze odczuwać niedosyt pod względem koncertowych wizyt chłopaków. A jednak w czwartkowy wieczór (3 marca) hala nr 1 Międzynarodowych Targów Poznańskich niemalże pękała w szwach. Kolejny wyprzedany koncert Kalifornijczyków potwierdził, że ich występy to wciąż jedne z najbardziej pożądanych wydarzeń koncertowych.

Tamtego wieczoru chyba każdy usłyszał swój ulubiony kawałek, Amerykanie zagrali bowiem wszystkie najbardziej znane utwory. Ze sceny wybrzmiały zarówno „Afraid”, „Let It Go”, „W.D.Y.W.F.M.?” oraz słynny „Sweater Weather” z pierwszej płyty, jak również „Prey”, „Cry Baby”, „Daddy Issues” oraz „R.I.P. 2 My Youth” z albumu „Wiped Out!”. Przy czym bez trudu dało się zauważyć, które numery należą do tych wręcz ukochanych. Reakcja widowni na poszczególne piosenki była adekwatna do ich popularności – w tych momentach bowiem poziom euforii wzrastał, a publiczność zaczynała krzyczeć, głośno śpiewać oraz tańczyć.

Niestety, podobnej euforii próżno było szukać u członków zespołu, choć wokalista grupy, Jesse Rutherford, bawił się w miarę dobrze, teatralnie przemierzając scenę w każdą stronę, bujając się do poszczególnych kompozycji, jak również próbując wykonywać moonwalk. W jego ekspresji zabrakło jednak większego kontaktu z publicznością, interakcji, która pozwoliłaby jeszcze bardziej wciągnąć widownię do wspólnej zabawy.

The Neighbourhood ponownie pozostawili więc po swoim występie niedosyt, również dlatego, że zeszli ze sceny bez bisu. I chociaż tego ostatniego akurat można się było spodziewać, to wspomnianego już niedosytu nie sposób było złagodzić. Pozostaje zatem czekać na kolejną wizytę zespołu w Polsce.

[MR/TDGM]

Reklamy