patronaty

The Chainsmokers „Memories… Do Not Open” [unboxing]

The Chainsmokers „Memories… Do Not Open”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wydana została płyta The Chainsmokers pt. „Memories… Do Not Open”:

Polska trasa koncertowa Heidrika [KONCERT]

Heidrik

W muzyce bardzo fajne jest to, że nie potrzeba wiele wysiłku, by codziennie odkrywać dla coś nowego. Cyfryzacja, dostępność wielu platform streamingowych, mnogość serwisów i blogów muzycznych sprawia, że nawet nie musimy jakoś specjalnie szukać. Kolejne perełki są nam niemal podawane na tacy.

Dla mnie wciąż jednak muzyka grana na żywo to dużo bardziej ekscytujące przeżycie. I jeśli tylko odbioru nie zakłóca mi kiepskie nagłośnienie (co ostatnio bywa, niestety, nagminne), to zdecydowanie ta forma przyswajania dźwięków i emocji odpowiada mi najbardziej. Dlatego też niezwykle cieszę się na kilka nadchodzących możliwości, by na żywo posłuchać Heidrika, nowego podopiecznego Fonobo.

Wszechstronnie utalentowanego Heidrika będzie można usłyszeć w kilku polskich miastach:

1.06 – Kraków – Szpitalna 1
7.06 – Warszawa – Secret Show
9.06 – Sopot – Seazone Festival
10.06 – Warszawa – Radio Czwórka
11.06 – Warszawa – Hocki Klocki

Furman „Wyprane” [RECENZJA]

Furman „Wyprane”
7.03.2017

Nierzadko dzieje się tak, że im dłużej słucham jakiejś płyty, tym trudniej jest mi powiedzieć/napisać o niej „coś więcej”, ponieważ z każdym kolejnym odsłuchem rozkminiam inne płaszczyzny danego krążka i mam wrażenie, że samo myślenie o tym wyczerpuje niejako moją zdolność do skonstruowania szerszej opinii. I kiedy tak mija czas od premiery, a mojej recenzji jak nie było, tak nie ma, ja znajduję w tym wszystkim coś cennego – nie ma bowiem lepszych płyt niż te, które można sobie porozkminiać.

A EP-ka Furmana pt. „Wyprane” wydaje się być materiałem stworzonym właśnie po to, by się nad nim pochylić na dłużej. Raper nie tylko napisał refleksyjne kawałki, ale i zaprezentował słuchaczom materiał, który skłania, by zastanowić się również nad tym, czyje to ostatecznie jest/będzie pranie? Furmana mielącego część swoich przemyśleń czy też emocji? A może odbiorcy konfrontującego teksty z tym, co siedzi w nim samym?

I jasne, Furman nie porusza tematów, które nie zostały jeszcze nigdy przeanalizowane. Obserwacje na temat ludzi czy polskiej rap sceny to standard, owszem. Nie o tematykę jednak tutaj chodzi, tylko o sposób, w jaki raper dzieli się swoimi przemyśleniami, a to jest bardzo ciekawe zestawienie kilku kwestii: prostych słów, ich zestawień, porównań, zwrotek wolnych od metafor zagmatwanych na siłę, głosu Furmana, emocji, które z niego emanują, no i oczywiście rewelacyjnie dobranych bitów. Tę EP-kę najlepiej opisuje fraza „prosto i na temat”, bo tak na niej właśnie leci Furman – konkretnie i przystępnie.

4,5/5

[Katarzyna Janik/TDGM]

Furman „Wyprane” [unboxing]

Furman „Wyprane”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wydana została EP-ka Furmana pt. „Wyprane”:

Furman wydał EP-kę [MUSIC]

Furman

7 marca ukazała się EP-ka Furmana zatytułowana „Wyprane”. Na minialbum składa się 7 utworów, które wyprodukował Funk Monster, Cok, Premier Arena oraz 101 Decybeli.

EP-kę promuje wideoklip do otwierającego krążek numeru, „Pranie”, a także singiel pt. „Zagłębie Dąbrowskie (Robię swoje)”. Materiał jest dostępny na youtube’owym kanale elQuatro, a kolekcjonerzy schludnie wydanych digipacków mogą zaopatrzyć się w swój egzemplarz TUTAJ.

W przedzień premiery ukazała się również publikacja, która przybliża zainteresowanym kilka ciekawostek z okresu powstawania płyty.