Andy Bothwell

Astronautalis wystąpi w Warszawie [KONCERT]

Astronautalis

Astronautalis

Ekipa Distorted Animals zaprasza na pierwszy (tak jest, PIERWSZY) koncert Astronautalisa w Warszawie. To dziwne, że raper gościł już kilka razy we Wrocławiu, a w stolicy Polski do tej pory nie grał (przecież „ci najfajniejsi artyści ZAWSZE występują w Warszawie”), ale najważniejsze jest to, że znaleźli się ludzie, którzy postanowili to zmienić. I tak oto Charles Andrew Bothwell przyjedzie do Warszawy 18 lutego, aby w Café Kulturalnej promować swój najnowszy album, krążek pt. „Cut the Body Loose”.

Do udziału w tym koncercie zachęcamy Was równie gorąco co do wrocławskiego występu. Same chętnie pojechałybyśmy na oba eventy, gdyby nie obowiązki. Astronautalisa uważamy bowiem za cudownego człowieka, świetnego rapera i genialnego showmana, zatem nie powinno dziwić to, że tak entuzjastycznie podchodzimy do jego wizyt w Polsce, a samemu artyście życzymy jak największej publiki.

Bilety (25 zł) kupicie tutaj i tutaj.

Wydarzenie na Facebooku:
Astronautalis / Warszawa / Café Kulturalna / 18 lutego 2017

Astronautalis wystąpi we Wrocławiu [KONCERT]

Astronautalis

Astronautalis

Wybuchowa mieszanka stylów, w której uliczny hip-hop splata się z rockową energią i popowymi hymnami. Nieprzeciętny talent i łobuzerski urok. Jedyny w swoim rodzaju amerykański raper, Astronautalis, wystąpi we Wrocławiu 17 lutego, w klubie Firlej.

Wciąż pamiętamy, jak rewelacyjny był koncert tego artysty w 2015 roku, zatem nie wyobrażamy sobie, by ominął nas ten najbliższy. Zwłaszcza że Bothwell (tak brzmi jego prawdziwe nazwisko) jest nie tylko świetnym raperem, ale i człowiekiem, z którym spędzanie czasu i słuchanie tego, co ma do powiedzenia, to ogromna przyjemność.

Co więcej, Astronautalis wydał w ubiegłym roku nowy album, „Cut the Body Loose”, zatem chętnie posłuchamy tego materiału na żywo, co i Wam polecamy. Twórczość Bothwella to bowiem muzyka najwyższej jakości, a jego koncerty są gwarancją dobrze spędzonego wieczoru.

Bilety (35 zł / 45 zł) kupicie tutaj: www.firlej.wroc.pl.

Wydarzenie na Facebooku:
Astronautalis / Wrocław / Firlej / 17 lutego 2017

Astronautalis – o początkach w rapie, podróżach i nowej płycie [WYWIAD]

Astronautalis

Astronautalis

Andy Bothwell, znany jako Astronautalis, gra porywającą mieszankę hip-hopu, indie-rocka i folku. W swojej twórczości opiera się na snuciu wciągających opowieści. Okazuje się jednak, że robi to nie tylko w tekstach swoich utworów. Ten amerykański raper jest bowiem prawdziwym gawędziarzem, który ma mnóstwo do powiedzenia, a są to rzeczy niezwykle interesujące. Mieliśmy okazję przekonać się o tym przed jego wrocławskim koncertem. Zobaczcie i posłuchajcie sami.

[MR/KJ/TDGM]

Astronautalis we Wrocławiu [RELACJA]

Astronautalis / Wrocław 2015 fot. KJ/TDGM

Astronautalis / Wrocław 2015
fot. KJ/TDGM

Jeśli ilością wylanego podczas koncertu potu mierzyć to, jak bardzo był udany, to występ Astronautalisa, który odbył się we wrocławskim klubie Firlej, był jak dotychczas najlepszym w tym roku. To bowiem, co działo się wczorajszego wieczoru, trudno opisać słowami, nie używając przy tym tych niecenzuralnych.

Na co dzień z rapem mam dość niewiele wspólnego, a moje zainteresowanie osobą Andy’ego Bothwella wzięło się raczej z zasłyszanego kawałka, który nagrał z jedną z lubianych przeze mnie artystek (Tegan Quin). Zapoznając się jednak z jego twórczością, a także z jego postacią, nie mogłam odmówić sobie sprawdzenia, jak ten amerykański artysta wypada na żywo.

Jego występ przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Ten człowiek to prawdziwy „sceniczny potwór”, któremu nic nie jest straszne. Przez około dwie godziny potrafi skakać po scenie jak opętany, zdzierając przy tym gardło. Co więcej, wyraźnie po nim widać, że czerpie z tego radość i satysfakcję. Szczególnie wtedy, gdy widzi rozentuzjazmowany tłum, który dzielnie próbuje wtórować mu w jego wokalnych wyczynach.

Tym, co absolutnie mnie urzekło, to ogromna ekspresja rapera, który ze swojego koncertu uczynił niemalże występ teatralny. Odpowiednie dla danej frazy czy nastroju utworu gesty oraz mimika twarzy pokazały jego sceniczną świadomość. Przy tym wszystkim nie tracił kontaktu z publicznością, nieustannie ją zagadując, opowiadając anegdoty, żartując, wskakując w tłum i bawiąc się razem z ludźmi, którzy przyszli go posłuchać. We Wrocławiu sprawił, że zniknęła bariera na linii artysta-publiczność, a Andy zachowywał się bardziej jak dobry kumpel, niż niedostępny dla publiki artysta z Ameryki.

„Sing your lungs out! Even if you don’t know the words, sing your lung out!” – takie motto towarzyszyło wrocławskiej publiczności przez cały wieczór. Chodziło w końcu przede wszystkim o dobrą zabawę w piątkowy wieczór i to niewątpliwie się udało. Co więcej, jeśli mnie pytać, to ten koncert Astronautalisa trudno będzie przebić.

[MR/TDGM]