„Corridors”

Baasch „Corridors” [unboxing]

Baasch "Corridors"

Baasch „Corridors”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wygląda płyta Baascha pt. „Corridors”:

Reklamy

Baasch „Corridors” [RECENZJA]

Baasch "Corridors" Nextpop / 2.03.2015

Baasch „Corridors”
Nextpop / 2.03.2015

Swego czasu bardzo chwalono go za ścieżkę dźwiękową do filmu pt. „Płynące wieżowce”. Niektórzy twierdzili nawet, że swoją muzyką „uratował” ten film. Teraz chwali się go za „Corridors”, debiutancki album, który został wydany w lubianym przeze mnie Nextpopie. I na każde dobre słowo w kwestii swojej twórczości Baasch zdecydowanie zasługuje.

Moje uznanie dla ścieżki dźwiękowej „Płynących wieżowców” nie sięga, co prawda, aż tak daleko, bym uznała ją za jedyny atut filmu (który po prostu mi się podobał i nie uważam, że potrzebował jakiegokolwiek „ratunku”), natomiast bez wahania przyznaję, że muzyka Baascha wyraźnie nakreśliła wyjątkowy klimat wspomnianej produkcji.

Również „Corridors” przykuwa uwagę z powodu swojego wydźwięku. To nie jest kolejna synthpopowa płyta, która po prostu przyjemnie buja i można ją włączyć w samochodzie czy w pociągu podczas dłuższej podróży, by umiliła czas. Ten krążek ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko dobrze brzmiące, elektroniczne podkłady. W jednym z wywiadów Baasch określił „Corridors” jako album introwertyczny, co doskonale nawiązuje do brzmienia wszystkich kompozycji, które prezentują właśnie coś na wzór zamkniętego świata.

Wizję tej ezoterycznej krainy podkreśla głos Baascha, będący dominującym elementem krążka. To jego wokal spaja całość, wyznacza charakter „Corridors”, generując nastrój (intrygując, momentami nieco niepokojąc), prowadząc po rozbudowanych podkładach tak, by nie zgubić się wśród ogromu dźwięków czy raczej emocji skąpanych w elektronice. Twórca tego świata jest zatem nie tylko jego architektem i budowlańcem, ale również przewodnikiem, co tylko potwierdza jego godne podziwu zdolności.

4,5/5

[KJ/TDGM]