JAAA!

JAAA! „Bujillo” [unboxing] – powered by MOICO

JAAA! „Bujillo”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczna płyta – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wydana została płyta JAAA! pt. „Bujillo”:


__________________________________________________

Wejdź do świata MOICO i dołącz do alternatywy!

MOICO to najnowocześniejszy dostawca mediów domowych na terenie Wrocławia i Oławy. Brak umowy terminowej, symetryczne łącze internetowe, interaktywna telewizja i stałe wsparcie techniczne.

Ofertę MOICO znajdziesz tutaj: https://www.moico.pl/oferta.html

FB: https://www.facebook.com/EnjoyMoico
IG: https://www.instagram.com/moico_enjoylife

Reklamy

SHMIB – Elvin Flamingo / Irek Wojtczak / JAAA! we Wrocławiu [RELACJA]

SHMIB / fot. Paweł Wyszomirski / źródło: www.facebook.com/SHMIBhybrid

SHMIB / fot. Paweł Wyszomirski / źródło: http://www.facebook.com/SHMIBhybrid

Do muzyki eksperymentalnej zwykle podchodzi się z dystansem. Obracamy się bowiem wśród znanych i często utartych rozwiązań muzycznych – utwory mają być melodyjne, wpadać w ucho, „piosenka musi posiadać tekst” i już. Na szczęście ostatecznie nie zawsze tak jest, dlatego też muzyka alternatywna wciąż poszerza kręgi odbiorców. I dobrze, bo nierzadko poznanie tego, co nieznane czy wręcz inne może być wzbogacającym przeżyciem. Przekonałam się o tym podczas występu Elvina Flamingo, Irka Wojtczaka i JAAA!, którzy w niedzielę we wrocławskim Narodowym Forum Muzyki przedstawili projekt SHMIB.

Słuchając na co dzień bardzo różnej muzyki, poszukując nowości, szperając w zakamarkach internetu, udaje mi się natrafić na wyjątkowe dźwięki i nietuzinkowe rozwiązania. Sam zespół JAAA! zaliczał się do takich odkryć, kiedy usłyszałam ich po raz pierwszy na początku zeszłego roku. Ich muzyka znacząco różni się od tego, co serwują stacje radiowe. To, co robią, można śmiało nazwać czymś odjechanym, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wspomniany już projekt SHMIB, czyli Symultaniczną Hybrydę Muzyki Improwizowanej z Bioartem.

Na czym to polega? Otóż jest to koncert z udziałem mrówek. Mrówek, z którymi artyści wchodzą podczas występu w muzyczną interakcję. Dzięki bardzo czułym mikrofonom, umieszczonym w inkubatorach z mrówkami, publiczność mogła usłyszeć dźwięki wydawane przez te małe stworzenia, które uzupełnione zostały o elektroniczno-instrumentalne improwizacje tworzone przez Mirona, Kamila i Marka z JAAA! oraz Irka Wojtczaka.

Tym, co robiło wrażenie, to zapowiadana symbioza. Obserwując muzyków i wsłuchując się w ich brzmienie, nietrudno było zauważyć, jak bardzo są zaangażowani w to przedsięwzięcie. Całość współgrała ze sobą idealnie. Połączenie muzyki, odgłosów mrówek, inkubatorów i wyświetlanych zbliżeń z kamer absorbowało uwagę tak bardzo, że nawet się nie zorientowałam, kiedy minęła godzina, a wychodząc z sali, nie potrafiłam powiedzieć nic innego niż: „Wow! To było coś niesamowitego!”. Bardzo cieszy zatem fakt, że artyści tacy jak JAAA! angażują się w tego typu inicjatywy i sami się tym, mówiąc kolokwialnie, jarają. Ja z kolei jestem pewna, że bardzo żałowałabym, gdybym w miniony niedzielny wieczór nie pojawiła się w Narodowym Forum Muzyki.

[MR/TDGM]

Kolejne polskie zespoły w line-upie Soundrive Fest 2016 [FESTIWAL]

Kolejne polskie zespoły w line-upie Soundrive Fest 2016

Kolejne polskie zespoły w line-upie Soundrive Fest 2016

Organizatorzy Soundrive Festu ogłosili kolejnych polskich artystów, którzy pojawią się w Gdańsku w dniach 1-3 września. Do ogłoszonych wcześniej Liss, Oly., Calm the Fire, Erith, Lor i Neal Cassady & The Fabulous Ensemble dołączyło sześciu artystów, zamykając w ten sposób line-up małej sceny festiwalu, Soundrive Stage. O kim mowa?

O Salk, JAAA!, Stonkatank, zimowej, The Moondogs oraz Control the Weather.

Karnety w cenie 100 zł oraz bilety jednodniowe w cenie 50 zł dostępne są na stronie: www.tickets.soundrive.pl.

JAAA! „Remik” [RECENZJA]

JAAA! "Remik" Sadki Rec / 7.10.2015

JAAA! „Remik”
Sadki Rec / 7.10.2015

Czego można spodziewać się po zespole, który swoją muzykę określa mianem „freak electronic”? Otóż wszystkiego dobrego. A czy ów zespół może czymś zaskoczyć w obliczu tego, jak wszechobecne w podkładach muzycznych stały się komputerowe dźwięki? Tak, może. I piszę to wszystko z całkowitym przekonaniem, bo po przesłuchaniu debiutanckiego krążka JAAA! uświadomiłam sobie, że w muzyce nie było jeszcze jednak wszystkiego i, choć zdarza się to rzadko, coś jest jeszcze w stanie słuchaczy zadziwić, a także pokazać nową jakość.

„Remika” można śmiało potraktować jako koncept album, jest to bowiem historia chłopca, który uciekając od otaczającej go rzeczywistości, buduje sobie nowe, ciekawsze, bardziej bezpieczne otoczenie. W tej podróży towarzyszy mu jego wyimaginowany przyjaciel, a także słuchacz, który zdecyduje się w tej przestrzeni zanurzyć.

Słuchając tej płyty, można łatwo popaść w pewien trans. Swoimi kompozycjami JAAA! zabierają odbiorcę w zupełnie inny wymiar. Jest to barwny świat, momentami bajkowy, w którym można poczuć się dużo lepiej niż we własnej codzienności. Brzmieniem płyta bardzo przypomina mi dzieciństwo. Momentami można odnieść wrażenie, jakby krążek ten powstał w oparciu o zabawki wydające dźwięki. Trudno mi na przykład nie kojarzyć melodii utworu pt. „Iwo” z melodyjkami, które można było usłyszeć w gierkach na Pegasusa, a podobnych porównań znalazłabym więcej.

Na tym moje skojarzenia się nie kończą. W przypadku niektórych kompozycji aż pcha mi się na klawiaturę porównanie JAAA! do Sigur Rós, o czym wspominałam tuż po pojawieniu się kawałka pt. „Spook”. Nie wiem, czy to kwestia wokalu (języka i barwy głosu), czy tego nieco surowego, a jednak tajemniczego klimatu budowanego przez dźwięki, ale bardzo łatwo mi osadzić tę płytę właśnie w islandzkiej stylistyce.

„Remika” z czystym sumieniem mogę nazwać majstersztykiem. Misternie posklejane najróżniejsze, a nawet najdziwniejsze elementy dały rewelacyjny efekt w postaci krążka, przy którym chce się odpłynąć. To ambitny projekt i świetny przykład na to, że można bezkompromisowo zrealizować swój pomysł i zyskać uznanie odbiorców.

5/5

[MR/TDGM]

JAAA! „Remik” [unboxing]

JAAA! "Remik"

JAAA! „Remik”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wygląda płyta JAAA! pt. „Remik”: