Oly.

Liveurope Showcase [FESTIWAL]

Liveurope Showcase

Liveurope Showcase

Żyjemy w czasach, w których liczba młodych artystów rośnie w zawrotnym tempie. Trudno, aby przeciętni słuchacze poznali ich wszystkich. Zwłaszcza, że często te prawdziwe perełki nie wpisują się kanon tego, co promują masowe media. Na pomoc spieszą inicjatorzy takich projektów jak Liveurope. Jest to platforma zrzeszająca trzynaście klubów z trzynastu państw, a jej celem jest zwiększenie prezentacji młodych europejskich zespołów na całym kontynencie i pomoc w dotarciu do szerszego grona odbiorców.

Służyć ma temu Lieveurope Showcase, czyli dwudniowy maraton koncertowy, który w Polsce odbędzie się w dniach 10-11 września w warszawskim klubie Stodoła.

W ciągu dwóch wieczorów wystąpi łącznie dwudziestu ośmiu wykonawców z całej Europy, a będą to: Brodka, Dawid Podsiadło, Oly., Steaming Satellites, Sorry Boys, Ille, Polkov, Genius Locci, Rubber Dots, Frequency, KARI, K Bleax, Moriah Woods, The Feral Tress, Never Sol, Krzysztof Zalewski, Mary Popkids, Pola Rise, Niklavz, Odd Couple, Iamyank, JoyCut, Patrick the Pan, Triana Park, The Sound Poets i Milky Wishlake.

Wydarzenia na Facebooku:
Liveurope Showcase / Warszawa / Stodoła / 10 września 2015
Liveurope Showcase / Warszawa / Stodoła / 11 września 2015

Oly. „Home” [RECENZJA]

Oly. "Home" Nextpop / 22.06.2015

Oly. „Home”
Nextpop / 22.06.2015

Jeśli można mówić o panującej w muzyce modzie, to wśród młodych polskich twórców panuje ta na smutek i melancholię, inspiracje czerpane rodem z Islandii. Trudno się temu dziwić, w muzyce islandzkiej jest bowiem pewna magia, swoista bajkowość, tajemnica, która pozwala oderwać się od rzeczywistości, przenieść myślami bardzo daleko. Mogłoby się wydawać, że lato, któremu towarzyszy aura zabawy, radości i beztroski, to niezbyt dobra pora na tego typu nastroje. Jednakże nawet w tej beztrosce potrzeba czasem chwili wytchnienia i pobycia sam na sam ze swoimi myślami. Dobrym tłem dla tych chwil będzie debiutancki krążek Oly. zatytułowany „Home”.

Całość płyty wypada dość mrocznie. Jest w nim ta chłodna, islandzka tajemnica, której aurę roztacza przede wszystkim delikatny, wpadający w szept wokal Oly. Senny, podszyty nostalgią śpiew artystki z jednej strony koi zmysły i pozwala odpłynąć, z drugiej wywołuje pewien niepokój.

Ten nastrój podkreślają skromne melodie. Album cechuje bowiem swoisty minimalizm. Nie uraczymy tutaj wielości warstw, rozbudowanych partii instrumentalnych, wręcz przeciwnie. Oszczędność dźwięków osiągnięta przy pomocy niewielu instrumentów, wśród których znalazły się ukochane przez artystkę ukulele („Flame”) oraz kalimba („My Dear Friends”), nadaje kompozycjom lekkości.

Nie oznacza to jednak, że jest to album monotonny i że brak mu zróżnicowania. Każdy utwór jest inny, posiada inne brzmienie, na inne dźwięki położony jest nacisk. W „Afterlife” jest to perkusja, która z kolei w „Rainhill” (swoją drogą, przywodzi mi on na myśl brzmienie KARI) uzupełniona została o brzmienie basu. „Cemeteries of Lights” zbudowany jest na samplach, moja ulubiona kompozycja, „The Loneliest Whale on Earth”, na bębnach i klawiszach, natomiast spokojna ballada pt. „The Chapter” w całości niemal opiera się o brzmienie wspomnianego już ukulele.

Przy takich artystach jak Oly. okazuje się, że nie potrzeba skomplikowanych zabiegów i nie wiadomo ilu instrumentów, żeby stworzyć coś głębokiego. I być może utwory z „Home” nie podbiją radiowych list przebojów, gdyż nie mają w sobie lubianej przez stacje nośności. Ale to nawet i dobrze, bo przez to trafią do tych słuchaczy, którzy będą potrafili je docenić za te wszystkie elementy, które nadają im wyjątkowości.

4/5

[MR/TDGM]

Oly. „Home” [unboxing]

Oly. "Home"

Oly. „Home”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wygląda płyta Oly. pt. „Home”:

Oly. zapowiada debiutancką płytę [MUSIC]

Oly.

Oly.

Według zapowiedzi Nextpop Songwriters’ Label, debiutancki album Oly. ukaże się 8 czerwca. Płytę artystki, która została zatytułowana „Home”, promują utwory „Afterlife” oraz „The Loneliest Whale on Earth”.

Na krążku Oly. znajdzie się 13 kompozycji. Piosenki, znane z akustycznych wersji, zabrzmią różnorodnymi aranżacjami, opartymi o motoryczną sekcję rytmiczną, w tym wyjątkową perkusję z litego drewna, zabytkowe gitary, małe pianino, starą wiolonczelę, głosy, dźwięki otoczenia, a miejscami również elektronikę. Wśród gości na płycie pojawią się m.in. Low Roar, KARI czy też Baasch.