PlayStation4

#TESTYMOICO [4]

#TestyMoico

Chciałam napisać, że właśnie kończy się moje testowanie łącza (GREET 1000 Mb/s) MOICO, ale to przecież nieprawda. Dziś podzielę się z Wami wrażeniami z przebiegu ostatniego wyzwania, jakie postawiłam wspomnianemu łączu, ale moja przygoda z MOICO wcale się nie kończy. I bardzo mnie to cieszy.

Przypominam bowiem, że gdy zaproszono mnie do udziału w #TestachMoico rok temu, było mi bardzo miło. Jednak gdy tę samą propozycję otrzymałam w tym roku, byłam już zwyczajnie zachwycona. Od zeszłego roku korzystam z najlepszego łącza internetowego we Wrocławiu i nie ma w tym stwierdzeniu ani grama przesady. W ciągu ostatnich 10 lat – tyle właśnie mieszkam we Wrocławiu – korzystałam z usług kilku dostawców i wszystkim po kolei mogę zarzucić niemało, niestety.

W trakcie tegorocznych testów postawiłam łączu MOICO cztery wyzwania: wrzucałam „surówkę” wywiadu na YouTube’a, obserwując prędkość uploadu; analizowałam, jak szybko buforują się koncerty na YouTubie; sprawdzałam, ile zajmie ściągnięcie demówki gry z PlayStation Store; dziś natomiast streamowałam grę.

Przez niecałą godzinę transmitowałam na YouTubie swoje poczynania w grze „Crash Bandicoot N. Sane Trilogy”, tak więc skakałam po skrzynkach, zbierałam jabłka, spadałam z platform i wpadałam na różne przeszkody. Jednocześnie kontrolowałam jakość streamu na laptopie, który stał obok mnie, wiem zatem, że transmisja wypadła bez zarzutu.

W powyższym filmiku można zauważyć dwa momenty, kiedy na ekranie (w lewym górnym rogu) pojawia się dziwny rozpikselowany prostokąt – to informacja o zdobytym trofeum. Nie mam pojęcia, dlaczego na YouTubie wygląda to tak brzydko, ale może niebawem się tego dowiem, ponieważ streamowanie bardzo mi się spodobało i zastanawiam się nad zgłębieniem tego obszaru, zwłaszcza że moje aktualne łącze internetowe ewidentnie sprzyja rozrywce tego typu.

Podsumowując całe przedsięwzięcie i biorąc przy tym pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia, zachęcam Was do sprawdzenia możliwości MOICO – najlepszego dostawcy internetu we Wrocławiu, którego nie planuję zamienić na żadnego innego.

Przypominam również, że do końca października możecie testować łącze KISS 100 Mb/s za darmo i wziąć udział w konkursie. Stworzenie recenzji testowanego łącza w dowolnej formie (tekst, film, rysunek, animacja itp. itd.) oraz zamieszczenie jej pod postem konkursowym znajdującym się na fan page’u i MOICO otagowanym #TestyMoico da Wam szansę na wygranie świetnych nagród.

Szczegóły znajdziecie na www.moico.pl i fan page’u MOICO.

[Katarzyna Janik/TDGM]

Reklamy

#TESTYMOICO [3]

#TestyMoico

Wciąż trwają otwarte #TestyMoico, w których biorę udział, sprawdzając, jak spisuje się łącze GREET 1000 Mb/s. Jak już wiecie, w związku z prowadzoną akcją otrzymałam zadanie – muszę postawić wspomnianemu łączu cztery wyzwania, a następnie podzielić się z Wami wrażeniami z ich przebiegu. Przyszedł czas na trzecie z kolei.

Tym razem nie będzie ono związane z muzyką, a z grami wideo, które bardzo lubię. I tak postanowiłam sprawdzić, ile zajmie ściągnięcie demówki gry z PlayStation Store. Tak, demówki, nie całej gry, ponieważ nie kupuję wersji cyfrowych. Na półkach lubię mieć bowiem nie tylko płyty CD, ale także gry na konsole.

Dosyć dobrym pomysłem wydało mi się pobranie którejś z nowych piłek, więc zapytałam Was wczoraj na fan page’u TDGM, czy ściągnąć demo FIFY 18 czy PES-a 2018, aby móc poobserwować prędkość downloadu.

Padło na PES-a 2018, którego demo to nieco ponad 4 GB-owy plik. Ile leciał na dysk konsoli?

Mniej więcej 10 minut. Należy przy tym jednak koniecznie dodać, że prędkość, z jaką pobierała się ta demówka, była raczej śmieszna, ale Moico niekoniecznie miało z tym cokolwiek wspólnego i chyba większość użytkowników PlayStation Store’a będzie tutaj przychylna. Nie pomogło za bardzo nawet ustawienie DNS-ów na rzekomo najlepsze, czyli 8.8.8.8 oraz 8.8.4.4, niestety.

Ale to już, tak na ścisłość, bardziej „tłumaczenie się” przed ewentualną krytyką osób niezadowolonych z wyniku downloadu nieco ponad 4 GB-ów w ok. 10 minut, bo tak naprawdę ten test warto byłoby przeprowadzić kilka razy, o różnych porach dnia. Ja wybrałam dosyć wymagającą – umówmy się, ok. godz. 21:00 obciążenie każdego łącza i wszystkich serwerów jest raczej większe niż mniejsze.

A wracając do całego przedsięwzięcia, przypominam, że do końca października możecie testować łącze KISS 100 Mb/s za darmo i wziąć udział w konkursie. Stworzenie recenzji testowanego łącza w dowolnej formie (tekst, film, rysunek, animacja itp. itd.) oraz zamieszczenie jej pod postem konkursowym znajdującym się na fan page’u i MOICO otagowanym #TestyMoico da Wam szansę na wygranie świetnych nagród.

Szczegóły znajdziecie na www.moico.pl i fan page’u MOICO.

[Katarzyna Janik/TDGM]