Step Records

B.R.O „Nowy rozdział” [unboxing]

B.R.O „Nowy rozdział”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczne płyty – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wydana została płyta B.R.O pt. „Nowy rozdział”:

Pawbeats „Orchestra” (DVD) [unboxing]

Pawbeats "Orchestra" (DVD)

Pawbeats „Orchestra” (DVD)

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczna płyta – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wygląda (swoją drogą, beznadziejnie wydana) płyta DVD Pawbeatsa pt. „Orchestra”:

Pawbeats „Orchestra” [unboxing]

Pawbeats "Orchestra"

Pawbeats „Orchestra”

Zastanawiacie się czasem, zanim kupicie jakąś płytę, jak została wydana? Czy umieszczono ją w jewel case’ie, czy w digipacku? Czy we wkładce są teksty piosenek, czy zdjęcia artysty, a może i to, i to?

My zastanawiamy się nad tym niemalże za każdym razem przed zakupem, zwłaszcza gdy do sklepów trafiają różne wersje jakiegoś albumu, np. krążki w dobrze znanej opcji „zagraniczna płyta – polska cena”.

Uwielbiamy kompakty (winyle zresztą też), chętnie je kupujemy i zawsze z uwagą analizujemy ich wydanie. Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam niektóre z nich, więc co jakiś czas publikować będziemy unboxingi wybranych albumów. Być może niektórym z Was ułatwią one podjęcie decyzji w kwestii kupna jakiegoś krążka.

Zobaczcie zatem, jak wygląda płyta Pawbeatsa pt. „Orchestra”:

Pawbeats – o nowym albumie i pracy nad muzyką [WYWIAD]

Pawbeats / fot. Natalia Kuligowska

Pawbeats / fot. Natalia Kuligowska

Pawbeats (właściwie Marcin Pawłowski) jest kompozytorem i producentem muzycznym, którego możecie kojarzyć m.in. z muzyki do pokazów duetu Melkart Ball (robiącego swego czasu furorę w „Mam talent!”), a na pewno znacie z albumu zatytułowanego „Utopia”. Pod koniec tego miesiąca ukaże się drugi krążek Pawbeatsa, „Orchestra”, natomiast na początku marca materiał zostanie zaprezentowany w formie koncertu symfonicznego, który odbędzie się w Bydgoszczy dwukrotnie. Zanim jednak wejdziecie w posiadanie nowej płyty Marcina i/lub wybierzecie się na koncert, przeczytajcie poniższy wywiad z artystą.

TDGM: Premiera Twojej nowej płyty została przesunięta na 29 lutego. Ludzie zwykle piszą artystom w komentarzach rzeczy typu: „akurat w moje urodziny”, kiedy podana zostaje data premiery. Tym razem nie znalazłam ani jednego takiego komentarza. To będzie wyjątkowy dzień nie tylko w kalendarzu, prawda?

Pawbeats: Tak, w zasadzie rocznica wydania „Orchestry” przypadnie na rok 2020.

TDGM: Jak długo pracowałeś nad tym materiałem?

Pawbeats: Trudno powiedzieć, bo mój system pracy zakłada czerpanie z kompozycji, które robiłem przez całe życie. Na tej płycie jest utwór z 2008 roku, ale taka praca „zmobilizowana” przypada na rok 2015 – wtedy pojawiły się pierwsze zwrotki na ten album.

TDGM: Na pierwszy „rzut ucha” można sądzić, że „Orchestra” to kontynuacja pomysłu, który zrealizowałeś w formie „Utopii”, ale… to chyba nie do końca prawda, hmm?

Pawbeats: To na pewno kontynuacja idei i jakiejś drogi, którą idę, ale nowy album – w moim odczuciu – jest trochę inny. Może nawet bardzo, bo jest wielu gości spoza środowiska rapowego. Starałem się jednak, by było słychać tę spójność kompozycji i produkcji.

TDGM: Jak przygotowywałeś „Orchestrę”? Najpierw jako album, a później jako koncert symfoniczny, równolegle, a może wyglądało to jeszcze inaczej?

Pawbeats: To zdecydowanie połączony projekt. Niektórych artystów nie ma na płycie, ponieważ nie mogli wziąć udziału w koncercie. Bardzo zależało nam na wystawieniu naszej pracy na różnych „platformach”.

TDGM: Jesteś jedyną osobą odpowiedzialną za powstanie tego krążka?

Pawbeats: Nie, absolutnie nie. Jest wiele osób, które tworzą całość. Wykonawcy – wokaliści, instrumentaliści. Agencja koncertowa Good Crew, masteringowiec, grafik, ekipa Step Records. Bez nich nie jestem w stanie sam nic zrobić.

TDGM: „Lubię kontrolować cały proces powstawania płyty, bo wiem, czego chcę i ufam swojej intuicji” – bywasz bezkompromisowym „szefem-tyranem”?

Pawbeats: Chyba tak, ale tylko dlatego, że bardzo dużo pracuję i bardzo zależy mi na efekcie.

TDGM: Na „Orchestrze” pojawią się m.in.: Justyna Steczkowska, Sarcast, Kartky, Mama Selita – imponująca różnorodność. Jak goście, których zaprosiłeś na płytę, reagowali na siebie nawzajem, będąc – mimo wszystko – z tak różnych „bajek”?

Pawbeats: Prawdę mówiąc, nie rozmawiałem z nimi o tym. Raczej każdy cieszył się, że bierze udział w czymś tak nowym. Ja też bardzo się cieszę, dawno tak się nie jarałem.

TDGM: Czy któryś z artystów, których zaprosiłeś do współpracy, wniósł coś zupełnie nowego do Twojej muzyki?

Pawbeats: Myślę, że każdy. Wszystkie spotkania są szansą rozwoju, poznania nowych rzeczy, dokształcenia się. Czuję się dojrzalszy o jeden album i jestem za to bardzo wdzięczny wszystkim artystom biorącym w nim udział.

TDGM: Pomysł na okładkę był Twój?

Pawbeats: Odwiedziliśmy studio Forina z Anetą (z Good Crew) i rozmawialiśmy nad projektem okładki. Efektem tej burzy mózgów był front „Orchestry”. Myślę, że to jest dokładnie takie wydanie, o jakim marzyłem.

TDGM: Czy ta okładka jest swoistym komunikatem: „lubię swoich fanów”? Nierzadko odpowiadasz ludziom na ich komentarze na Twoim facebookowym profilu. Chyba ich lubisz, hmm?

Pawbeats: W czasach kiedy muzyka dociera tak daleko, że nie jestem w stanie poznać ludzi, którzy jej słuchają i nie wiem, w jakim stopniu wpływa ona na ich życie, cieszę się, że jest taki Facebook, który skupia tych najaktywniejszych, z którymi mogę zamienić słowo, zobaczyć, kim są i czym się zajmują. Słucham też wielu sugestii, czasami ludzie są w stanie wpłynąć na moje niektóre utwory. To bardzo fajne i otwierające głowę zjawisko.

TDGM: „Orchestra” będzie najpewniej czymś nowym/innym dla osób, które wiążą Ciebie głównie ze współpracą z raperami. A co z resztą, z ludźmi, którzy niekoniecznie zwracają uwagę na gatunki? Zadziwisz resztę?

Pawbeats: Nigdy nie zwracałem na to jakiejś specjalnej uwagi. Na pewno „Orchestra” nie jest płytą typowo rapową i jeśli miałaby być pod tym kątem odbierana, może to wywołać jakiś mały dysonans. Myślę jednak, że większość słuchaczy „Utopii” czy innych moich utworów wie, jakie jest moje podejście do muzyki – nie potrzebuję wszystkiego szufladkować, byleby to po prostu trafiało w serce.

[KJ/TDGM]